Jakiś czas temu, kiedy podczas robienia badań ogólnych okazało się, że moje wyniki (pomimo, że większość była w normie) wcale nie były jakieś spektakularne, a wręcz zostały wstępnie określone jako nieco anemiczne, naszła mnie chwila refleksji ;) Uznałam, że nadszedł czas aby wreszcie nieco poprawić swoje nawyki żywieniowe, które ewidentnie do najzdrowszych nie należały. (szkoda, że drożdżówek i czekolady nie można zaliczyć do zdrowych przekąsek...)
Wprowadziłam w życie 5 postanowień, których jak na chwilę obecną całkiem skrupulatnie się trzymam:
1. Co rano wypijam szklankę ciepłej wody z cytryną - świetnie wzmacnia odporność, która w okresie jesiennym zazwyczaj wystawiana jest na ciężką próbę, oczyszcza organizm, wspomaga trawienie i pomaga walczyć z wolnymi rodnikami, których zdecydowanie nie lubimy.







