Październik był dla mnie miesiącem dosyć pracowitym, ale też obfitującym w wiele ciekawie spędzonych wieczorów. Wierzę, że w listopadzie sytuacja w pracy nieco się uspokoi i już nikt z mojego działu nie będzie wybierał się na zwolnienia lekarskie :P Warto też wspomnieć, że w październiku udało nam się zrobić kolejny krok do przodu w kwestii remontu domu, z którym walczymy od lipca - PRAWIE mamy podłogi, a jak dobrze pójdzie, to jutro będziemy mieli również dwie pary nowych drzwi ;)
Jeśli chodzi o zdjęcia z października - zdecydowanie zostały zdominowane przez moje psy. Co poradzić, że są takie fotogeniczne ;)
nie ma to jak wygrzewanie się na schodach w słońcu







