17 listopada 2014

Moje TOP 5 - kosmetyki do makijażu


W przeciwieństwie do kosmetyków pielęgnacyjnych, przyznam szczerze, że niewiele jest produktów z kolorówki, którym pozostaję wierna przez dłuższy czas. Kocham testować nowości, zwłaszcza jeśli chodzi o tusze do rzęs i podkłady - ich nigdy dość. I choćbym nawet miała już swoich ulubieńców, to i tak mam ciągłe poczucie 'a może gdzieś jest lepszy...?'. Z kolorówką jest też tak, że szybko mi się nudzi. Często kosmetyk, którym zachwycałam się na początku, po kilku tygodniach przestaje mi pasować - a bo zapycha, a bo nagle zapach okazał się nie ten. Kobieta przecież zmienną jest.

Tak więc bez bicia przyznaję, że moje obecne kolorówkowe TOP 5 za dwa miesiące może się diametralnie zmienić - a nuż akurat odkryję inny kosmetyk życia?

1. Tusz do rzęs Nivea Lash Elastic 

Tusz do rzęs Nivea Lash Elastic

Ten kosmetyk umieszczę na pierwszym miejscu, ponieważ jestem go pewna - zużyłam już co najmniej 5 opakowań, a w planach mam kolejne. Dokładniej opisałam go TUTAJ . Kosztuje około 20 zł i jest dostępny głównie na allegro, ponieważ kolorówka z Nivei raczej słabo dociera do Polski. Tusz ma dosyć wąską szczoteczkę z włosia. Dobrze się rozprowadza, genialnie wydłuża rzęsy. Jeśli chodzi o wydajność, to jest raczej standardowa - nie mogę ani jej pochwalić, ani do niczego się przyczepić

2. Synergen Compact Powder 


Synergen Compact Powder


Mimo, że korzystałam z wielu pudrów ze zdecydowanie wyższej półki, niezmiennie wracam do niedrogiego Rossmanowskiego hitu, Ma świetną konsystencję, nie ciemnieje, wygląda na twarzy naturalnie, nawet po wielu godzinach lub poprawkach wykonywanych w ciągu dnia. W opakowaniu znajduje się całkiem wygodna gąbeczka, co jest dodatkowym atutem. Więcej możecie poczytać o nim w recenzji TUTAJ.

3. Bourjois Liner Feutre Ultra Black - eyeliner w pisaku

Bourjois Liner Feutre Ultra Black - eyeliner w pisaku

Mój pierwszy eyeliner w pisaku, którego na pewno nie zamierzam zmieniać. W Rossmanie kosztuje nieco ponad 40 zł, ale bez problemu można dostać go na jakiejś promocji w dużo niższej cenie. Eyeliner jest świetnie napigmentowany - czerń jest mocna i głęboka, nie szarzeje z czasem. Forma pisaka jest bardzo wygodna, generalnie ciężko jest zrobić nim sobie jakąś większą krzywdę ;)
Używam go od kwietnia i wciąż nie mam zastrzeżeń do jego jakości, nie zmienił koloru ani nie wysechł. Mój codzienny niezbędnik.

4. Silikonowa baza pod makijaż - Eveline Art Scenic

Silikonowa pod makijaż - Eveline Art Scenic

Baza, która w sieci zbiera mieszane opinie, ale ja używam jej od lat - wcześniejsza wersja w buteleczce z atomizerem również bardzo mi odpowiadała. Skóra po nałożeniu jej jest natychmiastowo wygładzona i wyrównana, a nakładanie podkładu staje się dużo prostsze, Pełną recenzję przeczytacie w TYM wpisie na temat przygotowań do wesela. Kosztuje 24 zł. Używam jej kilka razy w tygodniu i nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na skórę.

5. The Bronzer Matte Compact W7


The Bronzer Matte Compact W7

Kosmetyk, który jest moim osobistym hitem. Jest to CAŁKOWICIE MATOWY bronzer - nie zawiera nawet grama niczego, co błyszczy. Kilka razy zdarzyło mi się kupić bronzer, który miał być z założenia matowy, ale zawsze okazywało się, że zawiera jakiś rodzaj shimmera, który średnio sprawdzał się przy mojej mieszanej cerze. Kupiony za niecałe 10 zł służy mi już ponad rok. Świetnie sprawdza się przy konturowaniu twarzy, jest lekki i nie obciąża cery. W opakowaniu wydaje się być ciemny, jednak nic bardziej mylnego - na twarzy wygląda delikatnie i naturalnie, nawet na mojej bardzo jasnej cerze. Zdjęcie zrobiłam po roku regularnego używania kosmetyku - plastikowe opakowanie nieładnie się zniszczyło, ale jeśli chodzi o wydajność bronzera to obstawiam, że jeżeli go nie rozbiję o podłogę, to wystarczy mi na lata ;)

Zapraszam również do wpisu Moje TOP 5 - kosmetyki pielęgnacyjne

10 komentarzy:

  1. Nivea ma koloróke ?! Nie miałam pojęcia :D Rzeczywiście w PL w ogóle jej nie ma... ja osobiście wolę sylikonowe szczoteczki :)
    Eyelinery w pisaku miałąm dwa i oba sprawdziły sie tak fatalnie, że strasznie się do nich zraziłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze eyeliner Eveline w pisaku i również jest całkiem dobry, jednak słabiej napigmentowany niż Bourjois :)

      Usuń
  2. WOW! Nie widziałam, że Nivea ma tusze do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, dla mnie też była to niespodzianka ;)

      Usuń
  3. Ten tusz bardzo mnie zaciekawił, szkoda że nie jest u nas dostępny :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuje się zaciekawiona tuszem :) przeczytałam twoją recenzję i będe na nieo polować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi udało się go wczoraj zamówić... tylko jedna sztuka była dostępna ;)

      Usuń
  5. to nivea ma coś kolorowego bardziej niż balsamy do ust?! OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Jeśli masz jakieś pytania lub po prostu chcesz się ze mną skontaktować, pisz bezpośrednio na adres tytezmozesz7@gmail.com. Odpowiem na każdą wiadomość :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...